Mój blog zamiera kiedy jestem szczęsliwa i ożywa gdy tęsknię.Nie dzielę się z wami radością,ona jest tylko moja. Dzielę się z wami moim smutkiem i tęsknotą.
Dziś mój smutek ma slodko-gorzki smak, jak sernik do ktorego rozstrzepana kucharka zapomniala dodac cukru.
Gdzies tysiace kilometrow stad jest jakas mala czesc mnie,stracilam ja kilka tygodni temu.
Zabral ja kolejny czarodziej ktory probowal stopic lod na moim sercu a potem musial wyruszyc na koniec swiata.
Udalo mu sie chyba z tym lodem...
A ja zostalam tutaj tak jak przez wieki mezczyzni zostawiali swoje kobiety... I cholernie mi sie nie podoba ze: meska rzecz byc daleko a kobieca wiernie czekac.
I teraz o o tym czekaniu bede pisac ...